11. listopada reprezentacja Niemiec pokonała zespół San Marino aż 8:0 w eliminacjach do Mistrzostw Świata w Rosji. Taki wynik okazał się dla Thomasa Müllera doskonałą okazją do ponarzekania. Po słowach zawodnika Bayernu, rzecznik prasowy San Marino, Alan Gasperoni, oraz minister turystyki i sportu, Teodoro Lonfernini, ostro zareagowali na kontrowersyjny wywiad.
Burzę rozpoczęła następująca wypowiedź Müllera:
To nie ma nic wspólnego z profesjonalną piłką. Nie rozumiem sensu rozgrywania takich spotkań jak z San Marino. Zwłaszcza przy napiętym kalendarzu. Rozumiem, że dla nich to wielkie święto, zagrać z mistrzami świata. A my możemy bronić tytułu tylko ciężką pracą. Ale właśnie z tego powodu wydaje mi się, że takie mecze to niepotrzebne ryzyko.
Na odpowiedź ze strony San Marino nie trzeba było długo czekać - Lonfernini zażądał publicznych przeprosin, podkreślając, że "Niemcy to mistrzowie świata, ale nie władcy świata".
Dwa dni po spotkaniu Gasperoni, rzecznik San Marino, opublikował na Facebooku obszerny wpis, w którym w kapitalny sposób odpowiedział niemieckiej gwieździe.
Najdroższy Thomasie, masz rację. Takie mecze nie znaczą nic. Dla ciebie. (...) Ten mecz przydał się by pokazać, że nawet tak słabemu zespołowi jak nasz nie potrafisz strzelić gola. Nie mów, że się nie zdenerwowałeś, kiedy Simoncini bronił Twoje strzały. (...) Piłka nożna nie należy do Niemców, ale do tych, którzy ją kochają. Czy wam się to podoba czy nie, jesteśmy w tym gronie. (...) Niemcy nigdy się nie zmienią. Historia nie nauczyła was, że znęcanie się nad słabszymi nie jest gwarancją zwycięstwa? (...) Możesz nosić najpiękniejsze koszulki Adidasa, ale w głębi duszy jesteś gościem, który nosi białe skarpetki do sandałów.
Po mojej krytyce chciałbym zaproponować wszystkim, by jeszcze raz obejrzeli ten wywiad. Moja wypowiedź odwoływała się do pytania o wartość sportową meczów w odniesieniu do ryzyka złapania kontuzji. Słowa te zostały częściowo wyrwane z kontekstu. Tym samym wywołało to fałszywe wrażenie u niektórych osób. Chciałbym więc wyjaśnić, że w mojej odpowiedzi był szacunek, po prostu chciałem pokazać różnicę w podejściu obu stron.Co sądzicie o tym sporze? Która ze stron przesadza, a może obie mają trochę racji?
BRILLIANT: San Marino's response to Thomas Müller who said playing against them was 'pointless'. 😎👏 pic.twitter.com/Rt7nawL9QI
— SPORF (@Sporf) 15 listopada 2016





