W ramach sobotnich spotkań w La Liga, Villarreal na własnym boisku podjął Real Betis – Żółta łódź podwodna pokonała gości 2:0.
Villarreal z sezonu na sezon jest coraz to lepszy i jeśli nadal będą co roku piąć się w górę w ostatecznych notowaniach Primera Division, w przyszłym roku mogą zostać mistrzami Hiszpanii. Marzenia ściętej głowy? Być może, ale odkąd Yellow submarine wróciło do rozgrywek w najlepszej lokalnej lidze, klub przez cały czas idzie za ciosem i pnie się w górę.
Tym razem cios od Villarrealu otrzymał Real Betis, który na wyjeździe przegrał 2:0. Gospodarze przez cały mecz trzymali tempo gry i wyraźnie dominowali nad swoimi gośćmi. Wynik w 22. minucie otworzył Trigueros. Bruno Soriano przechwycił piłkę, którą zdążył kopnąć w jego stronę faulowany przez zawodnika Betisu Jaume Costa i futbolówkę podał do Triguerosa, który wykonał pewny strzał w prawy, górny róg bramki. Adan nie zdołał obronić strzału.
Niesamowitą „bombę” zafundował Betisowi jednak Roberto Soriano. Włoch długo kiwał przeciwników w okolicy pola karnego, po czym zdecydował się na silny strzał z dystansu i decyzja ta przyniosła gospodarzom przewagę 2 do 0.
Villarealowi brakuje teraz tylko jednego zwycięstwa by wyprzedzić lub dogonić Barcelonę.
Aktualna sytuacja w tabeli:
Tabela dostarczona przez Sofascore wyniki na żywo





