Czy już wspominałyśmy, jak bardzo kochamy Ekstraklasę?! 34 bramki w ośmiu meczach. Średnia: 4,25 gola na spotkanie. Na tym można by zakończyć, bo przyznajcie - jest to statystyka mówiąca bardzo wiele. Po co jednak odmawiać sobie przyjemności analizowania tak kapitalnej kolejki? Nie tylko ilość bramek robi wrażenie, ale także styl, w jakim zostały one zdobyte. Żaden mecz nie zawiódł i kibice, którzy przyszli na stadiony tłumnie lub mniej, nie mogą czuć się zawiedzeni. To był kawał (a nawet 8 kawałów) dobrej roboty!
Które ze spotkań uznalibyście za najlepsze?
PIĄTEK 18.11.2016
18:00 Piast Gliwice 2:2 (0:1) Cracovia
Bramki: 79. Badía, 90+4. Gotal – 29. Čovilo, 90+1. Budziński
Kartki: 44. D. Dąbrowski, 62. Polczak, 90. Čovilo
Sędzia: Krzysztof Jakubik
Widzów: 4 532
Piast Gliwice: Szmatuła – Girdvainis (69. Gotal), Hebert, Korun, Mokwa – Mráz, Pietrowski, Bukata, Masłowski (46. Živec), Szeliga – Barišić (46. Badía)
Cracovia: Sandomierski – Brzyski, Wołąkiewicz, Malarczyk (15. Polczak), Ferraresso – Čovilo, D. Dąbrowski, Jendrišek (74. Jaroszyński), Budziński, Wójcicki (75. Krzysztof Piątek) – Szczepaniak
20:30 Jagiellonia Białystok 1:4 (0:1) Legia Warszawa
Bramki: 90+3. Romanczuk – 39. Guilherme, 62. Odjidja-Ofoe, 90+1. Prijović, 90+3. Kucharczyk
Kartki: 36. Góralski, 80. Mystkowski – 4. Kopczyński
Sędzia: Bartosz Frankowski
Widzów: 18 765
Jagiellonia Białystok: Kelemen – Grzyb, Runje, Guti Tomelin, Tomasik – Romanczuk, Góralski (58. Świderski) – Frankowski (74. Mystkowski), Vassiljev (57. Szymański), Chomczenowski – Černych
Legia Warszawa: Malarz – Bereszyński, Rzeźniczak, Pazdan, Hloušek – Kopczyński, Guilherme, Odjidja-Ofoe – Kazaiszwili (65. Kucharczyk), Nikolić (77. Prijović), Radović (86. Hämäläinen)
Vadis Odjidja-Ofoe, bo to o nim mowa, miał udział przy każdej bramce strzelonej przez Legię, z czego zresztą jedną sam zdobył. Poniżej możecie zobaczyć, jak wspaniałej urody było to trafienie. Które podoba się Wam bardziej - przeciwko Jadze czy Realowi (dzisiaj zakończyło się głosowanie na stronie UEFA i zgadnijcie kto wygrał...;))? Nieprawdopodobne, jak trener Magiera odmienił tego zawodnika i samą Legię, która wygrała czwarty ligowy mecz z rzędu!
Jagiellonia nie istniała, o czym, poza wynikiem, świadczy fakt, ze swój pierwszy celny strzał oddała w... 70. minucie. Przed meczem nagrodę za tytuł piłkarza miesiąca po raz drugi w sezonie odebrał Konstantin Vassiljev, który jednak w piątkowy wieczór nie wyróżnił się niczym szczególnym, a jego team zaprzepaścił szansę na samotne liderowanie w Ekstraklasie. W zespole z Warszawy widać procentujące doświadczenie z Ligi Mistrzów. Nie możemy doczekać się starcia przeciwko Borussii, które już jutro!
SOBOTA 19.11.2016
15:30 Górnik Łęczna 0:4 (0:2) Ruch Chorzów
Bramki: 10. Ćwielong, 19. Pazio, 61. Niezgoda, 80. Arak
Kartki: 13. Pazio (RUC), 70. Helik (RUC) [czerwona] 60. Pruchnik (LCZ)
Sędzia: Paweł Raczkowski
Widzów: 1 896
Górnik Łęczna: Prusak – Komor, Pruchnik, Gérson, Leândro (64. Szmatiuk) – Bonin (C), Drewniak, Dźwigała, Dzalamidze (57. Hernandez) – Śpiączka, Piesio (46. Jarecki)
Ruch Chorzów: Hrdlička – Konczkowski, Helik, Kowalczyk, Pazio – Urbańczyk, Surma (C) – Ćwielong, Lipski (85. Walski), Moneta (82. Przybecki) – Niezgoda (78. Arak)
18:00 Pogoń Szczecin 6:2 (4:1) Wisła Kraków
Bramki: 15. Gyurcsó, 20. Gyurcsó, 25. Gyurcsó, 34. Matras, 48. Nunes, 51. Gyurcsó – 37. Bartosz, 75. Mójta
Kartki: 74. Fojut – 6. Brlek, 36. Mączyński
Sędzia: Jarosław Przybył
Widzów: 6 935
Pogoń Szczecin: Kudła – Râpă, Rudol, Fojut, Nunes – Gyurcsó (72. Listkowski), Matras, Akahoshi (63. Drygas), Rafał Murawski, Delew – Frączczak (82. Zwoliński)
Wisła Kraków: Załuska – Bartosz (88. Porębski), Uryga, Głowacki, Mójta – Boguski, Mączyński, Popovič, Brlek – Drzazga (66. Żemło), Paweł Brożek
"Cóż to był za mecz! Kiedy piłkarski świat emocjonuje się hitami w Anglii, Niemczech i Hiszpanii, ligowcy nie próżnują. Kapitalną 16. kolejkę oglądaliśmy na rodzimych boiskach. Szczególnie genialne okazało się być starcie Pogoni Szczecin z Wisłą Kraków, które zakończyło się wynikiem 6:2 dla gospodarzy." - o 4 bramkach Gyurcso i 3 asystach Delewa możecie przeczytać w osobnym wpisie.
20:30 Lechia Gdańsk 2:1 (0:1) Wisła Płock
Bramki: 60. Kuświk, 81. Kuświk – 28. Merebaszwili
Kartki: 5. Wawrzyniak, 61. Peszko, 62. Maloča, 62. Janicki, 62. Mila – 22. Furman, 55. Merebaszwili, 58. Kante, 61. Kiełpin, 79. Stępiński
Sędzia: Mariusz Złotek
Widzów: 12 921
Lechia Gdańsk: Milinković-Savić – Janicki, Maloča, Wawrzyniak – Peszko, Sławczew, Chrapek (46. Stolarski), Wolski, Krasić (C) (78. Mila) – Kuświk, M. Paixão (57. Haraslin)
Wisła Płock: Kiełpin – Stępiński, Szymiński, Bozic, Sylwestrzak – Furman, Rogalski (C) (83. Iliew) – Merebaszwili (73. Hemeha), Wlazło, Reca (63. Kun) – Kante
Gdańsk ma samodzielnego lidera! Jak to często w naszej lidze bywa, na prowadzenie nad zespołem z czuba tabeli wyszedł ten z samego dna. Merebaszwili w 28. minucie popisał się świetnym uderzeniem, które prawie rozerwało siatkę bramki strzeżonej przez Milinkovicia-Savicia. W pierwszej połowie Wisła miała jeszcze okazję na podwyższenie prowadzenia, ale po cudownym strzale Kante piłka zatrzymała się na poprzeczce. Tuż przed zejściem do szatni Kiełpin popisał się nietuzinkowym refleksem, ratując swój zespół przed remisem świetną interwencją na linii bramkowej.
Upłynął dokładnie kwadrans drugiej odsłony, a już był remis. Grzegorz Kuświk dobił własny strzał z rzutu karnego, sprokurowanego przez strzelca pierwszego gola w meczu. Zakotłowało się na boisku po wyrównaniu i kartkami napomnianych zostało aż pięciu piłkarzy, w tym nawet... przebywający na ławce rezerwowych Mila. Ogólnie w całym meczu aż 10 żółtych kartoników rozdał sędzia, co jest niechlubnym rekordem sezonu. Wydawało się, że spotkanie zakończy się podziałem punktów, ale w 81. minucie ponownie Kuświk znalazł drogę do bramki, wykorzystując z bliskiej odległości świetne dogranie Stolarskiego. Wygrana daje Lechii trzypunktową przewagę nad drugą w tabeli Jagiellonią.
NIEDZIELA 20.11.2016
15:30 Arka Gdynia 1:3 (1:2) Bruk-Bet Termalica Nieciecza
Bramki: 2. Marcus da Silva de Oliveira (kar.) – 22. Babiarz, 29. Gutkovskis, 90+4. Guba
Kartki: 64. Hofbauer – 44. Miśak, [czerwona] 38. Bozok (ARK)
Sędzia: Łukasz Bednarek
Widzów: 1 915
Arka Gdynia: Jałocha – Warcholak, Sobieraj, Sołdecki, Zbozień – Kakoko, Hofbauer (78. Wojowski) – Bozok, Szwoch (66. Nalepa), Marcus da Silva de Oliveira – Zjawiński (58. Abbott) Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Pilarz – Sitya, Putiwcew, Osyra, Fryc – Kupczak, Jovanović – Miśak (69. Guba), Babiarz, Gergel (86. Stefanik) – Gutkovskis (77. Kędziora)
15:30 Lech Poznań 3:0 (1:0) Śląsk Wrocław
Bramki: 17. Jevtić, 66. Robak, 74. Robak (kar.)
Kartki: 19. Biliński (SLA)
Sędzia: Tomasz Musiał
Widzów: 15 943
Lech Poznań: Putnocký – Kędziora, Arajuuri, Bednarek, Kádár – Trałka (C), Gajos – Makuszewski, Majewski (75. Tetteh), Jevtić (78. Jóźwiak) – Kownacki (63. Robak)
Śląsk Wrocław: Kamenár – Dankowski, Celeban (C), Dvali, Augusto Pereira Loureiro – Álvarinho, S. Riera, Kokoszka, Madej (83. Mervo) – Morioka (80. Stjepanović) – Biliński (55. Idzik)
PONIEDZIAŁEK 21.11.2016
18:00 Korona Kielce 2:1 (2:0) Zagłębie Lubin
Bramki: 25. Palanca, 40. Palanca – 56. Łukasz Piątek
Kartki: 43. Rymaniak, 77. Dejmek – 43. Nešpor, 50. Jach, 71. Papadopulos, 72. Čotra
Sędzia: Tomasz Kwiatkowski
Widzów: 4 774
Korona Kielce: Małkowski – Gabovs, Rymaniak, Dejmek (C), Grzelak – Kiełb (68. Abalo), Marković, Możdżeń, Aankour – Palanca – Przybyła (84. Cebula)
Zagłębie Lubin: Forenc – Tosik, Guldan, Jach, Dziwniel – Janus (46. Papadopulos), Kubicki, Łukasz Piątek, Janoszka (46. Buksa) – Nešpor (70. Čotra), Woźniak (C)
Co robią piłkarze w poniedziałkowy wieczór przy lichej widowni i syberyjskiej pogodzie? Grają kawał dobrego meczu! Naprawdę przyjemnie oglądało się to spotkanie, a jeszcze przyjemniej pierwszą bramkę Miguela Palanki. Hiszpan cudownie wymanewrował dwóch obrońców Lubinian, a następnie przepięknie strzelił z rogu pola karnego, nie dając bramkarzowi szans na skuteczną interwencję! To było coś. Drugi gol tego zawodnika... Hm, padł, nie wnikajmy jak (ale jeśli jednak chcecie, to po fatalnym zachowaniu defensywy Zagłębia). Liczy się, że wpadł.
Druga połowa to zdecydowanie lepsza gra zespołu przyjezdnego, czego udokumentowaniem była bramka Piątka, która okazała się jednak jedynie być na otarcie łez. Dużo nerwów oglądaliśmy w końcowych sekundach, gwizdom kibiców nie było końca, i wreszcie sędzia zakończył spotkanie. Co ciekawe, był to już 18. kolejny mecz z golem Korony na własnym terenie.
Tabela dostarczona przez Sofascore wyniki na żywo













