ZAPRASZAMY NA NASZĄ NOWSZĄ WERSJĘ WITRYNY: www.futboliszpilki.pl

Pod tym adresem dostępne są tylko starsze posty publikowane przed przenosinami strony.

Po meczu Borussia-Legia: ciekawostki, wywiady, prasa, galeria


O niebywałym spotkaniu 5. kolejki Ligi Mistrzów Borussia Dortmund-Legia Warszawa, zakończonym wynikiem 8:4 dla niemieckiej drużyny, będzie mówić się jeszcze długie tygodnie, a może lata. Mecz odbił się szerokim echem w mediach, pobił wiele rekordów, a w wypowiedziach piłkarzy i trenerów pojawia się często słowo wariactwo.

 



CIEKAWOSTKI
  • Wyrównano rekord ilości strzelonych bramek w pierwszej połowie (Monaco 8:3 (5:2) Deportivo La Coruna, 05-11-2003).
  • To pierwsze spotkanie w Lidze Mistrzów, w którym strzelono 5 bramek w pierwszych 25 minutach.
  • Pobito rekord największej liczby goli w jednym spotkaniu Ligi Mistrzów - aż 12!
  • Żaden inny zespół w tegorocznej edycji rozgrywek nie ma większej ilości różnych strzelców niż BVB (14).

WYWIADY
Borussia Dortmund
Thomas Tuchel: Jestem bardzo zaskoczony takim przebiegiem meczu. Nigdy wcześniej nie padło tak wiele bramek w Lidze Mistrzów UEFA. Przebieg spotkania w każdej fazie był bardzo surrealistyczny.
Cały czas byliśmy jednak pewni, że wygramy, ale nie spodziewałem się, że ktoś tyle razy pokona naszą defensywę. Legia pokazała swoje umiejętności w tym meczu, ale wiemy, że w Lidze Mistrzów UEFA nie można lekceważyć żadnego rywala.

Marco Reus: Wygraliśmy, ale cała drużyna nie zagrała dobrego spotkania. To fakt, że strzeliliśmy osiem goli, to cieszy, ale czeka nas poważna rozmowa o grze w defensywie. Kiedy tracisz cztery gole na własnym stadionie, to nie jest to dobra sprawa. Bardzo się cieszę, że znów mogę biegać po boisku, pomagać kolegom i strzelać gole.

Gonzalo Castro: Bardzo dobrze spisaliśmy się w ofensywie, ale w defensywie już nie za bardzo. Wynik 8-1 byłby znacznie lepszy. Po raz pierwszy graliśmy w takim składzie, brakowało nam zgrania. Legia była znacznie lepsza niż w pierwszym meczu.

Sebastian Rode: Nigdy nie przeżyłem takiego meczu w swojej profesjonalnej karierze. Pozwoliliśmy na wiele kontrataków, tak samo jak i Legia pozostawiła nam dużo miejsca. Takie rzeczy nie mogą się nam przytrafiać. Ale i tak czujemy radość ze strzelenia ośmiu goli.

Legia Warszawa
Vadis Odjidja Ofoe: To było szaleństwo, absolutne wariactwo ze strony obydwu drużyn. Niecodziennie widuje się takie wyniki. Początek był dobrą zaliczką, ale wystarczył kwadrans abyśmy wszystko roztrwonili. Po stracie trzech bramek walczyliśmy o to, by wrócić do gry. Po drugiej bramce zaczęliśmy znowu wierzyć. Po tym, jak przeciwnik podwyższył, pokazaliśmy charakter nie zaprzestając walki. I strzelaliśmy, ale po drugiej stronie mieliśmy przeciwnika, który miał dużo jakości i nie wahał się, by ją pokazać, więc strzelał również. Mamy twardą skórę, i choć trudno byśmy byli zadowoleni z rezultatu, to to jak pracowaliśmy dla drużyny było dobre.

Miroslav Radović: Od razu powiedzieliśmy sobie po meczu, że nie ma płakania. Wynik jest jaki jest, może za wysoki, ale nie ma czego się wstydzić. Teraz czeka nas mecz w niedzielę, potem trzeba się jak najlepiej przygotować do meczu ze Sportingiem. Mamy swój cel i nadzieję zrealizowania go.
Borussia to bardzo dobra drużyna. Oglądałem mecz z Bayernem i jestem przekonany, że ta ekipa może w LM UEFA wiele zrobić. Pod względem taktycznym i technicznym są jednymi z lepszych w tym momencie. Wyszliśmy na ten mecz inaczej niż na poprzedni z nimi.

Michał Kucharczyk: Ciężko mówić z mojej perspektywy o sprincie, który wykonałem. Depnąłem ile miałem, na drodze stał mi jeszcze obrońca. To był potworny wysiłek, bo dużo kosztowała nas gra w defensywie.
Gdybyśmy lepiej wychodzili spod pressingu, przytrzymywali piłkę, mielibyśmy więcej sił na atak. Ale mniejsza o to, wynik jest historyczny, bo padło dużo bramek, z których niestety aż osiem na koncie zapisała Borussia. Ja jestem jednak zadowolony - nie tylko z siebie, z całej drużyny. Gdybyśmy stanęli w obronie i stworzyli „autobus”, rywal mógłby i tak strzelić to cztery czy pięć bramek. Był dobrze dysponowany, a my nie baliśmy się grać w piłkę jak w każdym meczu Ligi Mistrzów. Zdobyliśmy cztery bramki na terenie na którym nie jest łatwo je zdobyć. To bardzo dobra prognoza na przyszły mecz. Wyciągniemy wnioski przed spotkaniem ze Sportingiem.

O MECZU W PRASIE I INTERNECIE...
Bild: Ten mecz miał w sobie wszystko. Rekord bramek w Champions League, trzy trafienia BVB w 198 sekund i pięć pierwszych strzałów na bramkę w siatce. Czy kibice, którzy obejrzeli to spotkanie nie są zachwyceni?

sportbild.de: To było aż przerażające, ale dało możliwość obejrzenia tylu goli.

Ruhr Nachrichten: To, co zobaczyli kibice dzisiaj na Signal Iduna Park wykracza poza wszelkie wyobrażenia. To było najlepsze wydanie Ligi Mistrzów, jakie można sobie wymyślić.

France Football: To był wręcz niesamowity scenariusz w Dortmundzie, gdzie Borussia strzeliła osiem goli, a Legia zdobyła cztery bramki. 22 listopada 2016 roku przejdzie do historii futbolu jako dzień, w którym padł rekord w ilości strzelonych goli w jednym meczu. To był niezapominany wieczór, wręcz FAN-TA-STY-CZNY.

La Gazzetta dello Sport: Borussia - Legia 8-4: 12 goli, to absolutny rekord!
Został pobity rekord z 2003 roku z meczu Monaco - Deportivo (8:3): już po pierwszych 32 minutach meczu było 5:2 dla Borussii Dortmund, a ostatecznie gospodarze zwyciężyli 8:4. Hat-trickiem popisał się Marco Reus. To był festiwal bramek z wyraźną wyższością BVB. Legia Warszawa straciła już w tej edycji Ligi Mistrzów 24 gole.

Gazeta Wyborcza: Wielu z nas po raz pierwszy w życiu oglądało tak otwarty mecz na profesjonalnym poziomie. I trochę nie wiadomo, czy winić obrońców, czy fetować napastników. Cieszyć się z czterech strzelonych goli Legii na Westfalenstadion, czy smucić się z powodu straty ośmiu? Podziwiać popisy ofensywne piłkarzy czy akcentować pomyłki obrony? Tak czy inaczej nie ma sposobu, by kibic nawet w najdalszym zakątku świata nie dostrzegł obecności Legii w Lidze Mistrzów.

Super Express: Legia wyszła z wczorajszego starcia z podniesioną głową, ale zmaltretowana jak maluch po zderzeniu z walcem.

GALERIA