Faworyt tego spotkania był jeden. Atletico zajmuje obecnie 3.miejsce i przegrało w tym sezonie ligi hiszpańskiej tylko dwa razy. Zatem inny wynik niż zwycięstwo Atletico mogło być małą niespodzianką. I właśnie ta niespodzianka się wydarzyła.
Real Sociedad chciał pokazać, że zrobi wszystko, by podtrzymać zwycięską passę i widać to było od początku spotkania, który zdecydowanie należał do gospodarzy. Atletico odpowiedziało dopiero po 20 minutach, ale świetną interwencją popisał się golkiper miejscowych. Kilka minut później na potężne uderzenie z dystansu zdecydował się Vela, jednak piłka została wybita na rzut rożny przez Oblaka. W pierwszej odsłonie spotkania nie działo się praktycznie nic więcej, co mogłoby być warte naszej uwagi. W końcówce w grze było dużo chaosu.
Obie drużyny wyszły na drugą połowę bez zmian.
Początek drugiej części to była gra w środku pola, żadna ekipa nie miała klarownej sytuacji na zdobycie bramki.
54. minuta była początkiem koszmaru Atleti. Jose był faulowany w polu karnym i sędzia prawidłowo odgwizdał jedenastkę dla gospodarzy. Carlos Vela z ogromnym spokojem pokonał bramkarza Atletico.
Po straconej bramce goście zabrali się do odrabiania strat. Robili wszystko, co mogli. Simeone wprowadził na boisko między innymi Fernando Torresa.
Kolejną okazję do zdobycia gola miał jednak Real Sociedad. Strzelec pierwszego gola mógł cieszyć się z trafienia po raz drugi, ale jego strzał przeleciał nad poprzeczką.
Na kwadrans przed końcem spotkania mieliśmy drugi rzut karny dla gospodarzy. Po raz drugi przewrócony w polu karnym Vela, ale tym razem do jedenastki podszedł Jose, który równie pewnie pokonał Oblaka.
Piłkarze z Madrytu mieli coraz mniej czasu do odrobienia strat, dlatego też już po kilku minutach mieli dobrą sytuację na strzelenie bramki kontaktowej. Najpierw Carrasco strzelał zza pola karnego, a w samej końcówce strzał Griezmanna został wybity przez Rulli'ego tuż pod nogi gracza Atletico. Ten jednak źle trafił w piłkę i została ona przejęta przez graczy z San Sebastian.
Więcej bramek w tym spotkaniu już nie padło. Trzeba pochwalić graczy z Anoeta za dobrą grę i przyznać, że wygrana im się należała. Po tym meczu awansowali oni na 6. miejsce.
Real Sociedad 2:0 Atletico Madryt
Bramki: 54' Vela (k.), 75' Jose (k.).
Żółte kartki: Vela, Canales - Godin, Juanfran, Torres, Partey.
Składy:
Real Sociedad: Rulli - Martinez, Navas, Gonzalez, Berchiche - Prieto (73' Canales), Illarramendi, Zurutuza - Vela (82' Concha), Jose (89' Juanmi), Oyarzabal.
Atletico Madryt: Oblak - Filipe Luis, Godin, Savić, Juanfran - Carrasco, Koke, Gabi (73' Partey), Niguez (62' Correa) - Griezmann, Gameiro (67' Torres).







