ZAPRASZAMY NA NASZĄ NOWSZĄ WERSJĘ WITRYNY: www.futboliszpilki.pl

Pod tym adresem dostępne są tylko starsze posty publikowane przed przenosinami strony.

Quo vadis, Jose?


Kiedy Jose Mourinho objął Czerwone Diabły, kibicom i wielu ekspertom wydawało się, że portugalski szkoleniowiec może zmienić obraz ich drużyny. Po erze Van Gaala nic nie mogło pójść gorzej. A jednak stało się inaczej. Dlaczego tak jest? Zapewne nikt tego nie wie, ale ja spróbuję zagłębić się w ten temat.


Manchester United po dziesięciu kolejkach zajmuje ósme miejsce z piętnastoma punktami na koncie. Do najlepszych (Manchesteru City, Arsenalu i Liverpoolu) traci osiem punktów.
Od pięciu spotkań gola nie strzelił Zlatan Ibrahimović. Wydaje się, że Szwed albo nie otrzymuje za dużo podań od swoich kolegów albo nie kreuje sobie sytuacji. Pomocnicy tacy jak na przykład Ander Herrera, wydaje się być dobrym zawodnikiem, ale to nie od tej formacji wszystko się zaczyna.
Jak wiemy dużo dzieje się w defensywie. Póki co obrona United (wliczając w to De Geę) straciła 12 bramek w lidze angielskiej. Mówicie, że to dużo? Nie aż tak. Drugi zespół, czyli Liverpool ma o jednego gola straconego więcej. Drużyna Jurgena Kloopa jest skuteczniejsza w ofensywie (24 gole). Podopieczni Jose Mourinho strzelili do tej pory 13. Z czego to wynika?
W ostatnim bezbramkowo zremisowanym meczu z Burnley, panowie z defensywy grali raczej dobrze (przecież było zero z tyłu). Na pewno moglibyśmy przyczepić się do ofensywy. Jeden z pomocników dostał czerwoną kartkę, co dodatkowo osłabiło zespół.
Dodatkowo, najdroższy piłkarz świata, czyli Paul Pogba, nie pokładanych w nim nadziei. Francuski piłkarz strzelił trafił do siatki rywali dwa lub trzy razy.
Kiedy oglądałam mecz z Fenerbahce, to nie był on dla mnie najlepszym zawodnikiem na boisku (pomimo gola i świetnego strzału na bramkę). Z najlepszej strony pokazał się Juan Mata. Facet był wszędzie. Kreował akcje i próbował coś uderzać. Ostatecznie został zmieniony, ale na mnie wywarł dobre wrażenie.
Po ostatnim przegranym meczu w Premier League, wspomniani De Gea czy Herrera, schodzili z uśmiechem na twarzy. Jednym z niewielu, który był po prostu wściekły był właśnie Mata. Pracuś, który uważa, że piłkarze (w tym on), za dużo zarabiają.



Czy to pieniądze powodują taki stan rzeczy? A może to trener nie może zmotywować swoich zawodników do odpowiednich działań? Jedno jest pewne,jeżeli Portugalczyk szybko czegoś nie zrobi, klub z Old Trafford może po raz kolejny nie wystąpić w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Co prawda, do końca sezonu jeszcze ponad dwadzieścia meczy, ale na miejscu włodarzy Manchesteru United zaczęła bym uważnie patrzeć na poczynania drużyny.