Mam tu oczywiście na myśli przejście Sebastiana Boenischa do klubu z Lwów, czyli TSV 1860.
Boenisch z TSV podpisał kontrakt do końca sezonu 2017/18. Jego wartość rynkowa na transfermarkt.de wynosi 1 mln Euro.
Aczkolwiek teraz przejdźmy do tego, co najbardziej nas interesuje.
Piątek był najbardziej "polskim" dniem - na trzech boiskach mogło się pojawić aż (!) siedmiu piłkarzy z polskim obywatelstwem. Ten mecz był najlepszy dla Wulnikowskiego - bramkarz zespołu z Würzburga jako jedyny zakończył spotkanie z kompletem punktów, dodatkowo zachował czyste konto. Aczkolwiek jego koledzy o trzy punkty walczyły jak lwy - bramka została zdobyta dopiero pod koniec spotkania.
Sobota mnie...załamała? Zadziwiła? Widzieliście TO? Nie mówię tu o kryzysie Stuttgartu, bo przecież to niemożliwe - VfB jest pretendentem do powrotu na szczyt, nawet po barażach... Ale ulec zespołowi, który sezon temu kopał w ostatniej profesjonalnej klasie rozgrywkowej? No właśnie.
Tak poza tym to Greuther znów dostał w tyłek na własnym boisku.
Niedziela... Kadrowo bez większych zaskoczeń Ivan miał być tą niespodzianką, no ale życie zawsze robi inaczej. Wyniki wywołały drobne ataki zadziwienia. FCN wygrało swój trzeci oficjalny mecz z rzędu! Czyżby nadchodził koniec świata? Najwyższy najwyraźniej lubi trenera Der Clubu, bowiem czuwał nad tym, jak gospodarze wykonywali rzut karny po faulu Davy'ego Bulthuisa.
TSV nie zdobył kompletu punktów na Allianz Arenie od dnia zwycięstwa z Arminią Bielefeld, a także od pięciu ostatnich spotkań (zdobyli RAPTEM punkt z St. Pauli). Zyskanie przewagi liczebnej nad zawodnikami z Düsseldorfu pomogła w zdobyciu bramki honorowej.
Hannover niespodziewanie przegrał z Unionem Berlin. Ciekawe, czy gdyby nie wejście smoka w wykonaniu Collina Quanera, to spotkanie miałoby zupełnie inne zakończenie.
Dziewiątą kolejkę zakończyło zwycięstwo obecnego lidera ligi, mowa tu oczywiście o Eintrachcie Braunschweig. Jego ofiarą było 1. FC Kaiserslautern.
piątek 14.10, godz 18:30
- Arminia Bielefeld 0-1 Würzburger Kickers (Nejmeddin Daghfous 83')
Robert Wulnikowski (Kickers) - podobnie jak w minionej kolejce - z czystym kontem. Michał Mak i Tomasz Hołota (Arminia) poza kadrą meczową. - VfL Bochum 2-2 SV Sandhausen (Tim Hoogland 60'; Johannes Wurtz 61' - Lucas Holer 30'; Tim Knipping 55')
Paweł Dawidowicz (Bochum) na boisku zjawił się w 62' minucie. Kuba Kosecki (SVS) rozegrał 58 minut, a Daniel Łukasik (SVS) znów przesiedział cały mecz na ławce. Myślę, że kibiców ucieszy fakt, że przy pierwszej bramce Kosa miał asystę ;). - St. Pauli 1-2 Ergebirge Aue (Marvin Ducksch 3' (k.) - Pascal Köpke 39'; Steve Breitkreuz 90')
Waldemar Sobota (St. Pauli) na boisku spędził 90 minut.
sobota 15.10, godz 13:00
- Dynamo Dresden 5-0 VfB Stuttgart (Stefan Kutschke 38'; Andreas Lambertz 42'; Akaki Gogia 44', 74'; Pascal Testroet 76')
Marcin Kamiński (Stuttgart) to lanie obserwował z wysokości ławki rezerwowych. - Greuther Fürth 0-2 1. FC Heindenheim (Ben Halloran 14'; Tim Kleindienst 18')
Brak "polskiego" duetu (Leon Jankowski, Mathias Wittek) w barwach FCH.
niedziela 16.10, godz 13:30
- Karlsruher SC 0-3 1. FC Nürnberg (Guido Burgstaller 61', 67'; Tim Matavz 87')
brak polskich zawodników. - TSV 1860 Monachium 1-3 Fortuna Düsseldorf (Michael Liendl 81' (k.) - Rouwen Hennings 6'; Ihlas Bebou 25' (k.); Marcel Sobottka 36')
Sebastian Boenisch (TSV) poza kadrą. Adam Bodzek jako kapitan Fortuny spędził całe spotkanie na boisku. - Union Berlin 2-1 Hannover 96 (Collin Quaner 75'; Philipp Hosiner 79' - Felix Klaus 90+6')
Artur Sobiech (Hannover) zdobył asystę przy bramce w ostatnich chwilach meczu.
poniedziałek 17.10, godz 20:15
- Eintracht Braunschweig 1-0 1. FC Kaiserslautern (Nik Omladic 18')
W kadrach obu drużyn ciągle brakuje Adama Matuszczyka (Eintracht) i Kacpra Przybyłko (FCK)






