ZAPRASZAMY NA NASZĄ NOWSZĄ WERSJĘ WITRYNY: www.futboliszpilki.pl

Pod tym adresem dostępne są tylko starsze posty publikowane przed przenosinami strony.

Podsumowanie 8. kolejki Premier League, czyli rozbici mistrzowie Anglii, kanonada Wisienek i nudy nad nudami


Ósma kolejka Premier League przyniosła wiele radości, emocji i rozczarowań (szczególnie ostatnie spotkanie). O wszystkich możecie przeczytać w naszym podsumowaniu.

Chelsea 3:0 Leicester
Starcie, po którym spodziewałam się lepszej gry mistrzów Anglii (chociaż po meczach w tym sezonie nie wiele można było oczekiwać. Gospodarze pewnie wygrali mecz 3:0, a bramki strzelali Costa, Hazard i Moses. Więcej o tym spotkaniu możecie przeczytać tutaj.

Arsenal 3:2 Swansea
Mało brakowało by nowy szkoleniowiec walijskiej drużyny, Bob Bradley, mógł świętować zdobyć jednego punktu. Kiedy Kanonierzy po pierwszej połowie zaczęli już myślami być gdzie indziej (choć po golu Sigurdssona mogli inaczej pomyśleć). W drugiej części spotkania czerwoną kartkę zobaczył Xhaka, Baston strzelił drugą bramkę dla Łabędzi, Arsenal się cofnął, a Wenger i jego podopieczni zgarnęli trzy punkty. Podsumowanie meczu jest dostępne na naszej stronie.

Bournemouth 6:1 Hull
Wisienki urządziły sobie niezłą kanonadę. Podopieczni Eddie'go Howe'a stwarzali sobie mnóstwo sytuacji, a obrona Tygrysów nie wytrzymała naporu gospodarzy. Daniels zaczął strzelać, potem Stanislas strzelił świetnego gola z rzutu wolnego, Cook uderzył po raz kolejny, Stanislas po raz kolejny ustrzelił golkipera Hull i tym sposobem gospodarze zgarnęli trzy punkty.

Manchester City 1:1 Everton
- Jak tam Panie Guardiola na Wyspach?
- Jakoś się kula.
Tak mógłby brzmieć dialog trenera Manchesteru City z dawnymi podopiecznymi. Kolejne stracone punkty, tym razem z The Toffies. Maarten Stekelenburg obronił dwa rzuty karne. Najpierw De Bruyne nie trafił w siatkę w pierwszej połowie, a Aguero w drugiej. Pomimo, że to The Citizens przeważali wynik spotkania otworzył Romelu Lukaku. Wyrównał Nolito, któremu asystował David Silva. City starało się jeszcze atakować, ale dzięki holenderskiemu golkiperowi i defensywie, drużyny podzieliły się punktami.

Stoke 2:0 Sunderland
Trzeba przyznać, że Stoke zrobiło niezły transfer. Joe Allen strzelił oba gole. Nie zmienia to jednak sytuacji Stoke w Premier League. Drużyna zajmuje osiemnaste miejsce z sześcioma punktami na koncie.

West Bromwich Albion 1:1 Tottenham
Starzy przyjaciele z zespołu znowu się odzywają. Wynik spotkania otworzył Nacer Chadli w 82. minucie, a siedem minut później bramkę wyrównującą strzelił Dele Alli. Spotkanie na pewno nie należało do tych bardziej ciekawych (wnioskując po relacji tekstowej z meczu).

Crystal Palace 0:1 West Ham
Wygrana zespołu Slavena Bilicia, nareszcie można powiedzieć. Po golu Lanziniego i nie wykorzystanym przez Benteke karnym dla gospodarzy, Młoty w końcu odbiły się od dna. Po ośmiu kolejkach z dorobkiem siedmiu punktów zajmują piętnaste miejsce.

Middlesbrough 0:1 Watford
Strzał Jose Holebas'a z 54. minuty meczu dał Watford'owi awans na dziesiąte miejsce w tabeli ligi angielskiej. Grecki obrońca strzałem z dystansu pokonał Victora Valdesa i pozwolił zapomnieć o spotkaniu bez wyrazu.

Southampton 3:1 Burnley
Przy okazji tego meczu nie mogłabym nie wspomnieć o golu Sama Vokes'a dla przyjezdnych (może i z karnego, ale zawsze). Święci zdominowali niedzielną rywalizację. Błędy w obronie Burnley spowodowały dwa gole Austina i Redmonda.

Liverpool 0:0 Manchester United
Mecz nad meczami, widowisko nad widowiskami oraz nudy nad nudami. Tak któraś z angielskich gazet mogłaby sparafrazować to zdanie. O hicie, który nie zachwycił możecie przeczytać krótką notkę (dłuższej nie dało się napisać).

W dziewiątej kolejce na uwagę zasługuje stracie Chelsea z United. The Blues będą chcieli dalej kroczyć zwycięską ścieżką, a Czerwone Diabły przełamać swoją niewdzięczną passę.