ZAPRASZAMY NA NASZĄ NOWSZĄ WERSJĘ WITRYNY: www.futboliszpilki.pl

Pod tym adresem dostępne są tylko starsze posty publikowane przed przenosinami strony.

13. kolejka Ekstraklasy pechowa dla sędziów, ale nie dla kibiców!

To było coś! 13. seria spotkań piłkarskiej Lotto Ekstraklasy przyniosła niesamowite emocje. By jednak nie było zbyt miło... również te negatywne. Jedna z największych bójek ostatnich sezonów, wątpliwe rzuty karne, trafienia ze spalonych... Pozostańmy jednak optymistami! 27 bramek, w tym wiele wspaniałej urody, to kapitalna statystyka, dająca średnią 3,4 na mecz! Warto zauważyć ogromną ilość trafień w ostatnich minutach - aż 11 goli zostało zdobytych po 75. minucie. No i ta tabela... Ah, jak tu nie oglądać każdego z 8 meczów, by niczego nie przegapić?!
Ekstraklaso, rujnujesz nasze oceny, porządki w pokojach, notowania w pracy, relacje ze znajomymi. Ale wiesz co? Jesteś tego warta! ❤️



Piątek 21.10.2016
18:00  Arka Gdynia 0:3 (0:2) Pogoń Szczecin
Bramki: 35. Frączczak, 39. Frączczak, 90+6. Matras
Kartki: 38. Sołdecki, 50. Bozok, 65. Siemaszko, 90+6. Marcus da Silva de Oliveira – 43. Nunes
Sędzia: Bartosz Frankowski
Widzów: 6 512

Arka Gdynia: Jałocha – Zbozień, Sobieraj, Sołdecki, Marciniak – Marcus da Silva de Oliveira, Łukasiewicz (64. Warcholak), Hofbauer, Bozok (C) – Szwoch (57. Siemaszko) – Zjawiński (46. Abbott).
Pogoń Szczecin: Kudła – Nunes, Rudol, Fojut, Râpă – Matras, Rafał Murawski (C) – Gyurcsó (78. Lewandowski), Drygas, Delew (90+5. Listkowski) – Frączczak (83. Zwoliński)

pogonszczecin.pl

Jeszcze niedawno stadion Arki zdawał się być twierdzą nie do zdobycia - Gdynianie na 15 możliwych do zdobycia u siebie punktów zgarnęli aż 13. Potem jednak przyszła 11. kolejka i minimalna przegrana z Piastem Gliwice, aż wreszcie teraz lanie od Pogoni. Portowcy wyszli po swoje niczym Polacy po torebki pewnej firmy do supermarketu pewnej firmy (czyli żwawo, jakby co). W ciągu czterech minut Adam Frączczak samotnie rozprawił się z fatalnie dysponowaną defensywą gospodarzy. Oba jego gole padły po błędach indywidualnych - najpierw Marciniaka, potem Jałochy. W doliczonym czasie gry gwóźdź do bramki trumny gdynian wbił Matras - tym razem po kiksie Warcholaka. Za tak podwórkowe błędy Arka po prostu musiała zapłacić. Pogoń na wyjazdową wygraną trzema bramkami czekała, uwaga, ponad 10 lat! Dzięki zwycięstwu zespół przesunął się na 7. miejsce nieprawdopodobnie ciasnej tabeli.

20:30 Wisła Kraków 2:0 (1:0) Bruk-Bet Termalica Nieciecza
Bramki: 26. Ondrášek, 69. Ondrášek (kar.)
Kartki: 47. Mączyński, 54. Sadlok, 90+3. Ondrášek – 69. Osyra
Sędzia: Paweł Raczkowski
Widzów: 11 347

Wisła Kraków: Załuska – Jović, Głowacki (C), Guzmics, Sadlok – Boguski, Mączyński, Popovič, Małecki (90. Brlek) – Zachara (46. Paweł Brożek), Ondrášek.
Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Pilarz – Fryc, Osyra, Putiwcew, Pleva – Jovanović (61. Kędziora), Babiarz (C) (61. D. Nowak) – Gergel (78. Smuczyński), Kupczak, Sitya – Gutkovskis.

Sobota 21.10.2016
15:30 Wisła Płock 1:2 (0:0) Górnik Łęczna
Bramki: 88. Kante – 85. Piesio, 90+4. Kiełpin (sam.)
Kartki: 11. Sylwestrzak (PLO)
Sędzia: Tomasz Kwiatkowski
Widzów: 3 529

Wisła Płock: Kiełpin – Sylwestrzak, Bozic, Szymiński, Stępiński – Rogalski (C) (77. Reca), Furman – Merebaszwili (63. Hemeha), Iliew (61. Kriwiec), Wlazło – Kante.
Górnik Łęczna: Prusak (C) – Komor (32. Mierzejewski), Szmatiuk, Gérson, Leândro – Bonin, Danielewicz, Drewniak, Hernandez, Piesio – Pitry.

Minuty bramek mówią same za siebie - celność piłkarze ustawili dopiero na ostatnie minuty (szacunek dla nich, męczyli się udając brak umiejętności do pokonania bramkarza drużyny przeciwnej, żeby zacząć strzelać około godziny, w której każdy Polak jest już po sobotnim obiadku! Czyż to nie szlachetne?). Nie oznacza to jednak, że mecz do 85. minuty był nudny. Wręcz przeciwnie - kibice zgromadzeni na stadionie do końca życia będą chwalić się, że na własne oczy widzieli największe pudło w historii piłki. Jak to możliwe?! Jakiś rekord, jeśli idzie o piłkę nożną W EKSTRAKLASIE?! Już pokazujemy.


No. Merebaszwili - remember the name. Poza tym do odnotowania piękna bramka Piesio i Kiełpin piąstkujący piłkę przy remisowym wyniku do własnej bramki. Faaaajnie było...

18:00 Śląsk Wrocław 2:2 (1:0) Cracovia
Bramki: 7. Grajciar, 58. Grajciar – 64. Čovilo, 90+4. D. Dąbrowski (kar.)
Kartki: 55. Dvali, 90+3. Kamenár – 88. Jendrišek
Sędzia: Piotr Lasyk
Widzów: 6 482

Śląsk Wrocław: Kamenár – Dankowski, Celeban, Dvali, Augusto Pereira Loureiro – Gonçalves, Kokoszka – Álvarinho, Grajciar (80. Stjepanović), Morioka – Biliński (59. Mervo, 84. S. Riera).
Cracovia: Sandomierski – Brzyski, Malarczyk, Polczak, Wójcicki – D. Dąbrowski, Čovilo – Szczepaniak (46. Jendrišek), Cetnarski (87. Steblecki), Budziński – Krzysztof Piątek (72. Vestenický).

https://web.facebook.com/slaskwroclawpl/?fref=ts

20:30 Legia Warszawa 2:1 (0:0) Lech Poznań
Bramki: 64. Nikolić, 90+3. Hämäläinen – 90. Robak (kar.)
Kartki: 43. Rzeźniczak, 65. Nikolić, 90+1. Malarz – 74. Makuszewski, 90+1. Kownacki  [czerwona]  90+1. Burić (LPO)
Sędzia: Szymon Marciniak
Widzów: 28 842

Legia Warszawa: Malarz – Rzeźniczak (C), M. Dąbrowski (46. Kucharczyk), J. Czerwiński, Broź – Jodłowiec, Odjidja-Ofoe, Moulin (90+2. Hämäläinen) – Guilherme, Radović (84. Kopczyński) – Nikolić.
Lech Poznań: Putnocký – Kędziora, Nielsen, Bednarek, Kádár – Trałka (C) (81. Majewski), Tetteh – Makuszewski, Jevtić (65. Robak), Pawłowski – Gajos (81. Kownacki).

https://web.facebook.com/LegiaWarszawa/?fref=ts

Niedziela 23.10.2016
15:30 Lechia Gdańsk 3:2 (1:1) Piast Gliwice
Bramki: 10. Peszko, 79. F. Paixão (kar.), 86. F. Paixão – 28. Korun, 64. Živec
Kartki: 29. Milinković-Savić, 45. Wolski, 59. Krasić – 19. Hebert, 39. Girdvainis, 55. Moskwik, 72. Korun, [czerwona] 90. Korun (PIA)
Sędzia: Paweł Gil
Widzów: 17 206

Lechia Gdańsk: Milinković-Savić – Wawrzyniak, Nunes, Janicki, Stolarski – Sławczew (77. Mila) – Kuświk, Wolski (46. F. Paixão), Krasić (C), Peszko – M. Paixão (73. Haraslin).
Piast Gliwice: Szmatuła (C) – Korun, Sedlar, Hebert – Mráz, Masłowski (87. Mokwa), Bukata, Girdvainis – Živec (73. Badía), Gotal (20. Moskwik), Szeliga.

(kliknijcie, aby powiększyć)

Wow! Peszko strzelił po serii zwodów! Jak on to zrobił, chyba wprawiony, że mu się w głowie nie zakręciło! Bo wiecie, Sławek to woli strzelać Finlandię niż Finlandii haha xD Alko-Peszkin hahahhahaha XD XD
Wiecie już, jak padła pierwsza bramka. Czas na kolejne. Przy strzale Koruna na 1:1 przydałaby się technologia goal-line, ale sędzia liniowy był dobrze ustalony i jego decyzja o uznaniu bramki okazała się być jak najbardziej prawidłowa. Strzał w wykonaniu Živeca, wyprowadzający Piasta na prowadzenie, to już istna poezja. Takiej bramki z dystansu nie powstydziłby się żaden piłkarz na świecie! Kiedy wydawało się, że niespodziance stanie się zadość, Flavio Paixão postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Więc wziął w ręce piłkę, ustawił ją na 11. metrze i strzelił z karnego po faulu Girdvainisa na Peszce. W 86. minucie Portugalczyk ponownie dał radość kibicom Lechii, popisując się świetnym strzałem z dystansu i wyprowadzając swoją drużynę na prowadzenie. 3 punkty zostają w Gdańsku!

18:00 Jagiellonia Białystok 1:2 (1:0) Zagłębie Lubin
Bramki: 35. Góralski – 49. Nešpor, 52. Woźniak
Kartki: 66. Góralski – 57. Janus, 63. Jagiełło, 66. Dziwniel
Sędzia: Krzysztof Jakubik
Widzów: 10 006

Jagiellonia Białystok: Kelemen – Tomasik, Guti Tomelin, Runje, Grzyb (76. Mystkowski) – Świderski (55. Górski), Szymański, Góralski (78. Romanczuk), Frankowski, Vassiljev – Černych.
Zagłębie Lubin: Poláček – Todorovski, Guldan, Jach, Dziwniel – Janus, Łukasz Piątek, Jagiełło (71. Rakowski), Janoszka (85. Madera) – Nešpor (77. Papadopulos), Woźniak.
 
Pierwsza połowa meczu może być opisana w dwóch słowach: Marian Kelemen. Bramkarz Jagiellonii już w 2. minucie był w opałach, kiedy próbował go pokonać Janus, ale defensorzy skutecznie wyblokowali strzał. 5. i 6. minuta to dwie fenomenalne okazje białostoczan, ale ani Runje, ani Cernych nie znaleźli drogi do siatki. W 30. minucie mieliśmy okazję podziwiać kolejną nieprawdopodobną robinsonadę Kelemena. Poderwani jeszcze większym dopingiem piłkarze Jagiellonii po chwili odwdzięczyli się kibicom - bramkę po rzucie rożnym z niełatwej pozycji zdobył Góralski. Lubinianie starali się szybko odpowiedzieć, ale Kelemen The Wall był jak...

Wydający się być tego dnia nie do pokonania golkiper musiał przeżyć szok w pierwszych minutach drugiej odsłony - dwa błyskawiczne gole Zagłębia uciszyły stadion. Zwłaszcza gol Arkadiusza Woźniaka zasługuje na uwagę - tak piękne trafienia z dystansu ogląda się rzadko. Jaga stała się zupełnie bezradna i jej zawodnicy mogą pluć sobie w brody. Zagłębie poprawiło swój imponujący bilans meczów na wyjeździe w 2016 na 9-4-1.

Poniedziałek 24.10.2016
18:00 Ruch Chorzów 4:0 (1:0) Korona Kielce
Bramki: 16. Niezgoda, 61. Moneta, 77. Ćwielong, 86. Oleksy
Kartki: 78. Arak, 81. Grodzicki – 71. Grzelak, 72. Aankour, 81. Palanca
Sędzia: Daniel Stefański
Widzów: 5365
Ruch Chorzów: Hrdlička – Konczkowski, Grodzicki, Kowalczyk, Oleksy, Moneta – Surma, Urbańczyk, Ćwielong (89. Nowak), E. Višņakovs (73. Arak), Niezgoda (87. Lipski).
Korona Kielce: Gostomski – Rymaniak, Wierchowcow, Grzelak, Kallaste – Abalo (69. Zając), Aankour, Możdżeń (83. Marković), Cebula (68. Przybyła), Kiełb – Palanca.

https://web.facebook.com/korona.kielce.oficjalna/?fref=ts

Co za demolka! Na taki wynik nie liczyli chyba nawet najbardziej optymistyczni kibice Ruchu. Spotykał się 15. zespół tabeli z 16., a spotkanie i tak zachwycało. Simply Ekstraklasa. Od początku mecz był bardzo żwawy. Ze świetnej strony prezentował się młody napastnik Ruchu, Jarosław Niezgoda, i to właśnie on zdobył jedynego gola w pierwszej odsłonie, kiedy to huknął z linii pola karnego, a piłka po rykoszecie zaskoczyła Gostomskiego. W 25. minucie najlepszą szansę na wyrównanie miał Kiełb, ale Hrdlička fantastycznie sparował jego strzał. Ostatnie pół godziny to zabójcza gra i skuteczność Chorzowian oraz The Ćwielong Show - doświadczony zawodnik popisał się trafieniem i asystą. Korona, tracąc aż 4 gole, poprawiła swój imponujący bilans 0-14, jeśli idzie o bramki na wyjeździe w 3 ostatnich meczach.


Tabela dostarczona przez Sofascore wyniki na żywo