Kolejna seria spotkań najlepszej ligi świata już za nami. Kibice mieli szansę zobaczyć na stadionach (nie dotyczy Ruchu Chorzów) 21 bramek, często przedniej urody. Przeczytajcie opisy poszczególnych spotkań i napiszcie w komentarzach, które mecze podobały się Wam najbardziej!
Ruch Chorzów 0:1 (0:1) Bruk-Bet Termalica Nieciecza (0:1)
Piątek 16.09.2016, 18:00
Widzów: brak
Sędzia: Paweł Gil
Bramki: 23. Gutkovskis
Kartki: Kartki: [żółte] 57. Lipski, 66. Konczkowski, 89. Ćwielong – 28. Fryc, 44. Sitya, 86. Kędziora, 89. Babiarz [czerwona] 42. Kowalczyk (RUC)
Ruch Chorzów: Lech – Koj, Kowalczyk, Grodzicki, Konczkowski – Urbańczyk, Surma (19. Nowak) – Ćwielong, Lipski, Mazek (77. Przybecki) – E. Višnakovs (63. Arak).
Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Pilarz – Fryc, Osyra, Putiwcew, Sitya – Babiarz, Jovanović – Gergel, Kupczak, Wróbel (68. Stefanik) – Gutkovskis (75. Kędziora).
![]() |
| facebook.com/Bruk-Bet-Termalica-Nieciecza-KS-135111069854702/?ref=ts&fref=ts |
...Śląsk Wrocław 0:4 (0:2) Jagiellonia Białystok
Piątek 16.09.2016, 20:30
Widzów: 10 715
Sędzia: Jarosław Przybył
Bramki: 9. Frankowski, 18. Frankowski, 50. Vassiljev, 90+3. Romanczuk
Kartki: [żółte] Morioka, Zieliński - Guti Tomelin
Śląsk Wrocław: Pawełek – Zieliński, Celeban, Kokoszka, Dvali (59. Dankowski) – Stjepanović, Gonçalves – Álvarinho, Morioka, Román (53. Engels) – Mervo (46. S. Riera).
Jagiellonia Białystok: Węglarz – Grzyb, Runje, Guti Tomelin, Tomasik – Romanczuk, Góralski – Frankowski (89. Burliga), Vassiljev (87. Mystkowski), Chomczenowski – Świderski (69. Górski).
![]() |
| facebook.com/JagielloniaBialystok1920 |
Górnik Łęczna 4:0 (2:0) Korona Kielce
Sobota 17.09.2016, 15:30
Widzów: 2 401
Sędzia: Krzysztof Jakubik
Bramki: Bramki: 28. Bonin, 35. Bonin, 55. Śpiączka, 82. Juriša
Kartki: [żółte] Drewniak, Śpiączka, Javier Hernandez, Danielewicz - Aankour, [czerwona] Aankour
Górnik Łęczna: Prusak – Komor, Szmatiuk, Gérson, Leândro – Danielewicz, Drewniak, Bonin, Hernandez (43. Juriša), Piesio (76. Pitry) – Śpiączka (85. Grzelczak).
Korona Kielce: Gostomski – Rymaniak, Dejmek, Wierchowcow, Kallaste – Palanca (59. Kiełb), Grzelak, Możdżeń, Aankour, Pyłypczuk (59. Cebula) – Sekulski (83. Marković).
Po 3 kolejkach nadeszło przełamanie dla Górnika Łęczna. Gospodarze pierwszą groźną sytuację mieli już w 2. minucie, ale główka Śpiączki minęła nieznacznie bramkę. Po dwudziestu minutach swoją szansę na gola zaprzepaścił Grzegorz Bonin, ale chwilę później zrekompensował się fantastycznym
Wisła Płock 2:0 (0:0) Pogoń Szczecin
Sobota 17.09.2016, 18:00
Widzów: 5 620
Sędzia: Mariusz Złotek
Bramki: 78., 85. Kante
Kartki: [żółte] Stefańczyk - Lewandowski, Gyurcsó
Wisła Płock: Kiełpin – Stępiński, Bozic, Szymiński, Stefańczyk – Rogalski, Furman – Reca (67. Hemeha), Kriwiec (67. Iliew), Merebaszwili (81. Wlazło) – Kante.
Pogoń Szczecin: Henger – Lewandowski (46. Nunes), Rudol, Fojut, Frączczak – Piotrowski (82. Kort), Rafał Murawski – Gyurcsó, Drygas, Delew – Kitano (46. Zwoliński).
![]() |
| Fot: Damian Kujawa |
Zwycięstwo Nafciarzy Kantem nie zdobyte kantem? Się robi! Od początku spotkania to piłkarze w niebiesko-białych strojach dominowali, ale nie zostało to udokumentowane dzięki fantastycznie spisującemu się w bramce Portowców zaledwie 20-letniemu Hengerowi. Końcówka pierwszej odsłony należała do Pogoni, i tak też przebiegała większość meczu po przerwie. Pretensje do siebie może mieć Drygas, który w 60. minucie znarnował jedną z najlepszych okazji, fatalnie kiksując. Kto wie, jak wtedy by się on zakończył. W końcówce skuteczność była po stronie Płocczan, konkretniej jednego piłkarza - Jose Kante. Hiszpan precyzyjnymi strzałami z 78. i 85. minuty zapewnił zwycięstwo swojej drużynie. Warta pochwały jest druga akcja bramkowa strzelca z Dimitarem Ilievem. Wisła dzięki zwycięstwu wskoczyła na 6. miejsce w tabeli.
Wisła Kraków 1:0 (0:0) Piast Gliwice
Sobota 17.09.2016, 20:30
Widzów: 8 483
Sędzia: Daniel Stefański
Bramki: 90+3. Małecki
Kartki: [żółte] Mączyński, Głowacki, Guzmics - Hebert, Masłowski
Wisła Kraków: Miśkiewicz – Jović, Głowacki, Guzmics, Mójta – Boguski (74. Pietrzak), Mączyński (74. Brlek), Popovič, Małecki – Zachara (66. Ondrášek), Paweł Brożek.
Piast Gliwice: Szmatuła – Sedlar, Korun, Hebert, Mráz – Szeliga (56. Badía), Bukata, Radosław Murawski, Pietrowski, Masłowski (76. Moskwik) – Jankowski (87. Girdvainis).
Mecz na szczycie odwróconej tabeli od początku należał do Wiślaków, którzy jednak w kluczowych momentach albo pudłowali, albo dawali okazję do wykazania się niesamowicie dysponowanemu Szmatule. Największe emocje zaczęły się od 77. minuty, kiedy to Ondrasek posłał bombę w kierunku bramki Piasta, ale bramkarz i tym razem nie dał się zaskoczyć. Po strzale w spojenie obrońcy Białej Gwiazdy, Rafała Pietrzaka, wydawało się, że w tym spotkaniu nic już się nie wydarzy i zespoły podzielą się punktami, ale wtedy do akcji wkroczył kontrowersyjny Małecki. Mały oddał strzał z dalszej odległości w ostatnich sekundach, piłka odbiła się od pleców Heberta, i, ku uciesze kibiców Białej Gwiazdy, zakończyła w siatce. Mecz o najważniejsze 3 punkty tej kolejki dla Wisły!
Lechia Gdańsk 2:1 (1:1) Lech Poznań
Niedziela 18.09.2016, 15:30
Widzów: 26 054 (rekord Ekstraklasy w tym sezonie!)
Sędzia: Tomasz Kwiatkowski
Bramki: 38. M. Paixão, 87. Wilusz (sam.) – 35. Robak
Kartki: [żółte] 12. Kádár (LPO), 46. Kędziora (LPO)
Lechia Gdańsk: Milinković-Savić – Wojtkowiak, Nunes, Maloča, Wawrzyniak – Sławczew – F. Paixão, Krasić (C) (75. Chrapek), Wolski (81. Haraslin) – M. Paixão, Kuświk (63. Peszko).
Lech Poznań: Burić – Kędziora, Nielsen, Wilusz, Kádár – Makuszewski (75. Formella), Trałka (C), Gajos (62. Majewski), Tetteh, Pawłowski (71. Jevtić) – Robak.
Rekordowa widownia tego sezonu może być zadowolona z tego, co miała okazję zobaczyć, mimo że pierwsze pół godziny meczu można opisać jako... złe miłego początki. Nuda, nuda, nuda. Następnie było - z perspektywy większości kibiców na stadionie - jeszcze nieciekawiej, bo Lech przeprowadził świetną akcję, po której celebrował gola zdobytego głową przez Marcina Robaka. Niedługo później Marco Paixão dobił swój własny strzał i po pierwszej połowie wynik był remisowy. Druga część meczu to ogromna przewaga Kolejorza, i mnóstwo niewykorzystanych sytuacji m. in. Robaka czy Pawłowskiego. Fantastyczne spotkanie grał bramkarz gdańszczan, Milinković-Savić. Po raz kolejny okazało się jednak, że futbol jest grą okrutną, gdyż Maciej Wilusz w 87. minucie bardzo pechowo skierował piłkę do własnej bramki i Lechowi pozostało wrócić znad morza z ogromnym niedosytem i zerowym dobytkiem punktowym.
Legia Warszawa 2:3 (0:2) Zagłębie Lubin
Niedziela 18.09.2016, 18:00
Widzów: 14 216
Sędzia: Tomasz Musiał
Bramki: 49. Czerwiński, 57. Langil – 17. Jach, 36. Janus (kar.), 71. Pazdan (sam.)
Kartki: [żółte] Guilherme, Pazdan, Radović, Odjidja-Ofoe, Bereszyński – Kubicki, Janus, Guldan, Jagiełło
Nietrafiony karny: 86. Nikolić (LEG)
Legia Warszawa: Malarz – Hloušek (46. Moulin), Pazdan (C), Czerwiński, Bereszyński – Odjidja-Ofoe, Kopczyński (46. Aleksandrow), Radović (74. Prijović) – Langil, Guilherme, Nikolić.
Zagłębie Lubin: Poláček – Čotra (C), Guldan, Jach, Tosik – Kubicki, Ł. Piątek, Janoszka (80. Vlasko), Janus – Nešpor (62. Woźniak), Papadopulos (62. Jagiełło).
![]() |
| fot. Jacek Prondzynski |
Arka Gdynia 1:0 (0:0) Cracovia
Poniedziałek 19.09.2016, 18:00
Widzów: 9 436
Sędzia: Paweł Raczkowski
Bramki: 76. Vinicius
Kartki: [żółte] Sołdecki, Vinicius - Covilo, Malarczyk, D. Dąbrowski, Budziński
Arka Gdynia: Jałocha – Zbozień, Sołdecki, Marcjanik, Warcholak – Yussuff (74. Marcus Vinicius), Łukasiewicz – Marciniak, Szwoch, Bozok (C) (89. Hofbauer) – Zjawiński (82. Siemaszko).
Cracovia: Sandomierski – Deleu (82. Steblecki), Polczak (C), Malarczyk, Brzyski – Čovilo, D. Dąbrowski (67. Cetnarski) – Wójcicki, Budziński, Szczepaniak (75. Vestenický) – Piątek.
W meczu kończącym 9. kolejkę Lotto Ekstraklasy spotkały się zespoły przystępujące do niego w zupełnie innych nastrojach. Cracovia 5 poprzednich spotkań przegrała lub zremisowała, a bilans Arki u siebie wynosił 3-1-0. O dziwo, mecz miał przebieg lepszy dla zespołu z Krakowa - w 17. minucie napastnik Pasów, Krzysztof Piątek trafił w słupek. Kolejną akcję zepsuł Deleu, który w idealnej okazji strzelił prosto w Jałochę. Druga połowa układała się lepiej dla zespołu znad Bałtyku, ale dobrze w bramce spisywał się Sandomierski. Wreszcie w 74. minucie na boisku pojawił się Marcus da Silva, i już 2 minuty później to zaprocentowało - Brazylijczyk zdobył dość przypadkowego gola po rykoszecie. Arce udało się dowieźć zwycięstwo do końca, co pozwala na zajmowanie 5. miejsca w tabeli po 9. serii spotkań.
| www.gol24.pl |









